KS BOBOWA VS KS ROPA - 1:1 (12.10.2025R.)
Przebieg spotkania:
Zacięta, wyrównana walka i podział punktów z liderem tabeli. W niedzielę udaliśmy się do Bobowej na wyjazdowe spotkanie z miejscowym KS, licząc na możliwość odebrania rywalom pozycji lidera.
Początek meczu opóźnił się o około 15 minut ze względu na oczekiwanie gospodarzy na jednego z zawodników podstawowego składu. Po pierwszym gwizdku od razu było widać, że żadna z drużyn nie zamierza się cofać i obie będą dążyć do szybkiego objęcia prowadzenia.
Już w 2. minucie byliśmy blisko zdobycia bramki, jednak po rajdzie Dawida Brońskiego piłka minimalnie minęła słupek. Chwilę później ten sam zawodnik próbował szczęścia po rzucie wolnym z około 25 metrów, lecz futbolówka trafiła w poprzeczkę. Kolejne minuty to twarda walka i wymiana ataków z obu stron, przy solidnej grze defensywnej.
W 27. minucie gospodarze wyprowadzili groźny kontratak, po którym napastnik Bobowej znalazł się w sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem. Bartek Biros zachował jednak zimną krew i skutecznie zapobiegł utracie bramki. W 32. minucie świetne długie podanie Dawida Brońskiego otworzyło Kacprowi Górze drogę do sytuacji sam na sam, jednak sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej. Do przerwy, mimo kilku prób z obu stron, wynik nie uległ zmianie.
Druga połowa rozpoczęła się od mocniejszych ataków gospodarzy, jednak z każdą kolejną minutą spotkanie ponownie się wyrównywało. W 62. minucie padła pierwsza bramka meczu — po rykoszecie od obrońców Bobowej piłka trafiła pod nogi Michała Maczugi, który precyzyjnym strzałem po ziemi dał nam prowadzenie 0:1 (62’ M. Maczuga ⚽).
Stracona bramka wyraźnie podrażniła gospodarzy, a gra stała się bardziej agresywna. W 70. minucie doszło do jednej z kontrowersyjnych sytuacji — po faulu na zawodniku Bobowej, stojący przed piłką Daniel Spólnik został odepchnięty i przewrócony, jednak mimo bliskiej obecności sędziego głównego rywal obejrzał jedynie żółtą kartkę.
Kilka minut później podczas naszego kontrataku rajd Dawida Brońskiego lewą stroną boiska został przerwany ostrym wślizgiem od tyłu na wyprostowanej nodze. Ponownie arbiter zdecydował się jedynie na napomnienie. Chwilę później, przy wznowieniu gry, piłka została odbita ręką w polu karnym gospodarzy, jednak sędzia nie dopatrzył się podstaw do podyktowania rzutu karnego.
Bliski podwyższenia prowadzenia był Szymon Stachurski, jednak po jego strzale bramkarz Bobowej popisał się skuteczną interwencją. W 75. minucie gospodarze przeprowadzili akcję lewą stroną boiska, po dalekim podaniu z połowy boiska napastnik Bobowej znalazł się w sytuacji sam na sam i doprowadził do wyrównania — 1:1.
W końcówce spotkania stworzyliśmy jeszcze jedną groźną sytuację — po zagraniu piłki w wolne pole Szymon Stachurski mógł wyjść sam na sam z bramkarzem, jednak został powalony przez obrońcę, który nie próbował walczyć o piłkę. Arbiter uznał to zagranie za dozwoloną grę ciałem.
Kulminacja emocji nastąpiła w doliczonym czasie gry, kiedy po przepychankach między zawodnikami jeden z piłkarzy Bobowej zerwał koszulkę naszemu napastnikowi, a na murawę wbiegły osoby z trybun. Sędzia miał duże problemy z opanowaniem sytuacji — zawodnik gospodarzy otrzymał drugą żółtą kartkę i musiał opuścić boisko. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie i mecz zakończył się remisem 1:1.
Pomijając momentami zbyt ostrą grę oraz kontrowersyjne decyzje sędziowskie, było to dobre, wyrównane spotkanie, obfitujące w strzały, interwencje bramkarzy oraz szybkie kontrataki. Mecz z pewnością mógł się podobać licznie zgromadzonym kibicom.
Dziękujemy kibicom KSR za liczne wsparcie na wyjeździe oraz drużynie KS Bobowa za sportową rywalizację.
Skład KSR
B. Biros (B);
K. Kmak;
P. Znamirowski;
R. Wisłocki (C);
F. Pasoń;
P. Matuszyk;
P. Zięba (60’ S. Stachurski);
J. Matuszyk (60’ D. Spólnik);
M. Maczuga ⚽;
K. Góra;
D. Broński
Skrót spotkania
https://youtube.com/@ksropa?si=wYXTREtfFR5cYhHt
Sponsorzy klubu
Revesen — producent podłóg drewnianych
PSB Mrówka — Ropa
Enduro Ropa
Jakub Sarnecki
Michał Mateja